K-L-METAFORA-Arsus

Wysokiński Roman Jan

Roman Jan Wysokiński - biogram i teksty autorskie

BIOGRAM

 

Roman WYSOKIŃSKI

 

Urodził się 12.03.1944 roku w Warszawie.

Jako dziecko przeżył gehennę Powstania Warszawskiego.

Wiersze i aforyzmy wydaje w antologiach i almanachach Klubu Literackiego „Metafora” działającego przy Ośrodku Kultury „Arsus” w Warszawie-Ursusie.

Sporadycznie swoje utwory publikowała na łamach „Podwarszawskiej Gazety Pruszkowskiej”, „Warszawskiej Gazety”, „Biblioteki Ślad” w Słupsku woj. pomorskie.

Współpracuje również z Klubem Poetyckim „Konfrateria” przy Miejskim Domu Kultury w Piastowie k. Warszawy. Ostatnio związał się z klubem poetyckim Uniwersytetu Trzeciego wieku „Wena” w warszawskiej Dzielnicy Ursus, gdzie wydaje swoje wiersze w antologiach i biuletynach.

 

TEKSTY AUTORSKIE

 

Roman Wysokiński

 

WIERSZE LIRYCZNE

 

Roman Jan WYSOKIŃSKI

 

Matka płacząca

 

słońce parzy, bryzą wiatr szeleści
ogień trawi budynki, pali je bezmyślnie
zmęczeniem wicher kona, milknie bezszelestnie
powstanie dogorywa człowiek się nie liczy
opuszczone głowy, ostatnie już wystrzały
wybuch granatu, ryk rozdziera paszczę
matka zapłakana tuli dziecię małe
zakurzone, brudne, nie płacze już wcale
zrównana z ziemią Warszawa krwawiąca
ukochana Stolico matko płacząca.

 

Warszawa-Ursus 01.08.2015 r.

 

Konwalia

 

Wesoło wzeszło słonko porankiem
kasztany zakwitły obfitością swoją
nos podrażniony bzu zapachem słodkim
niebieskie oczy połączył z barwami

 

myśli ty moja natrętniejsza wiosną
naciesz me oko tym co wyrasta pięknie
zapomnij o bólu szalonym i piekle
zawsze bije twe serce wolnością

 

zieleni smakuj nadzieją świeżości
ptaki podziwiaj jak pikują w locie
nie myśl o bólu kwitnąca jabłoni
serca ty kwieciem biała konwalio

 

Warszawa-Ursus 10.05.2011 r.

Okno

 

Okno puste jak noc
coś mizdrzy się między szybami
przelatuje ptak za domem
balkon pod śnieżnym pokryciem

 

Coś z wiekiem pofrunęło
opuściło rodzinne lokum
okno bez zasłon
bez firanek fatum

 

Może czas zatrzymać
uciec w głębinę lochu
czy światło w tobie zgasło
wzlotem chmur odległych

 

Warszawa 16.03.2015 r.

 

Impresja jesienna

 

Jesienne liście nie kochają
skargą niemą donikąd
z wiatrem miłości igrają
daleko hen w zaroślach

 

Drzewa w ogrodzie dobrego
szkieletem wychudły smętnie
oczodołu pustką zbawienną
żegnaj opustoszały w mieście

 

Czasem ptak zakwili rzewnie
i zatęskni do matki łona

Przytul mocno i pociesz
odleci daleko nim skona

 

Warszawa 05.05.2015 r.

 

Różnokolor

 

bukietem smętku chryzantemy pękate
jesień plamą niezwykłego ornamentu
cykliczna pora zamazany wrzesień
przesuwa zegar kolorowej otchłani

 

niespodzianką jesteś różno koloru gamą
nadziei niedługiej w bajce zaklętej
zaczarowana królowo liściu paproci
zaśpiewaj pianem w rozterce uroczej

zagrajcie owady orkiestrą smyczkową
zanim liści szum ucichnie na drzewie

zaryczcie jelenie zaszumcie knieje
nim wilk zawyje do księżyca w niebie

 

i tak co roku pod grzybem w zaroślach
ślimak chyłkiem przesuwa się codziennie
nim wiatr zawyje wszystkiemu co bliskie
wystuka dzięcioł pukaniem rytmicznym

 

Warszawa 14.10.2014 r.

 

AFORYZMY

 

* * *

Kalendarz, to wyraz przemijającego czasu.

 

* * *

Czasami doświadczeniem stajesz się starcem już za młodu.

 

* * *

Marzenie erotyczne bywa krótkim snem, czasami intensywnym.

 

* * *

Brak seksu wypełnia pustka.

 

* * *

Czas mija i mija, a ludzie rodzą się i umierają.

 

Jeżeli chodzi o miłość kobiety do mężczyzny lub na odwrót, to kobiety ją zbyt komplikują.

 

* * *

Nieważne co, ale kto.

 

* * *

Przychodzi pora, że tobie nie należy się już nic.

 

* * *

Starość, to jest dar, czy utrapienie?

 

* * *

Nie istnieje doskonałość, gdyż istota ludzka z zaprogramowania genetycznego jest niedoskonała.

 

* * *

Pokłosiem nieszczęścia, które może spotkać człowieka: pierwszy objawem jest załamanie, następnie bunt, by konsekwencji przerodzić się w pokorę wobec zaistniałej rzeczywistości.